piątek, 30 września 2011

Naszyjnik " No name"

 Na początku chciałabym wszystkim podziękować za komentarze do poprzedniego posta ,ogromne zainteresowanie bransoletami i maile z zapytaniami o instrukcję:) Powiem tak,jak wyrobię się z zaległościami,zrobię i wyślę to co obiecałam niektórym dziewczynom dobrych parę miesięcy temu (Pamiętam i dziękuję za cierpliwość!) postaram się pokazać krok po kroku,jak zrobić podobną bransoletę, która choć prosto wygląda,nie jest zbyt łatwa.Będzie to dla osób,które znają podstawowe sploty.Więc cierpliwie czekajcie i ćwiczcie węzełki:)

Zawsze,jak zabieram się za tego typu naszyjniki,myślę sobie,aaa już tyle ich zrobiłam,że pójdzie mi jak z płatka.Potem mija tydzień,drugi,a ja ciągle się przy nim dłubię.Odkładam,dla odprężenia robię coś lżejszego i wracam z powrotem.Najbardziej nie lubię nawlekania maleńkich koralików na zbyt gruby sznurek.Aby nanizać taki koralik każdą końcówkę sznurka topię nad świeczką i szybko,jeszcze gorący skręcam w palcach formując cienką igiełkę,przez którą mogę już przełożyć takie 2 mm maleństwo.W tym naszyjniku,aby zrobić frędzelki musiałam stopić kilkadziesiąt sznureczków,nawet liczyć mi się nie chciało.
Naszyjnik robiony na zamówienie i...nie wiedziałam,jak go nazwać ,więc jest "Bezimienny"

Wszystkich gorąco pozdrawiam  i dziękuję za tak liczne odwiedziny :)

54 komentarze:

  1. No i kolejne dzieło sztuki. Cudowny naszyjnik. Marzę o czymś takim,po prostu zwala z nóg. Jak zawsze podziwiam twój talent i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że zjadłam sutą kolację, bo długo od monitora nie odejdę, więc mogę zgłodnieć - szczęka opadła i nie chce wrócić na swoje miejsce. Oczy dostały wytrzeszczu - chyba głupio wyglądam. I niby to ludzka ręka zrobiła ??? To kim ja jestem ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro nie nazwałaś tego naszyjnika to ja go nazwę " Kolejne cudeńko " Pożegnanie lata.
    Piękny !!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudeńko, aż chciałoby się je założyć na szyję

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały to za mało powiedziane!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję dziewczyny:) Miło się czyta takie komentarze:) I chociaż paluchy przypieczone,to aż chce się zabrać za następny :-D
    Sylwka - Ciebie i Atę do jednego worka bym wrzuciła,z Waszą zdolnością rozbawiania ludzi do łez :-D
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. It's amazing! I like how you played with the colors!Congrats!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cuuuudowny naszyjnik!!!! A ile to pracy!! Podziwiam zarówno talent, cierpliwość, jak i efekt końcowy.
    Pozdrawiam:)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. It's simply fantastic!
    Congratulations!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle brak mi słów, żeby opisać jakie to jest piękne. Chylę czoła, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewa,Szikati,Paola - Thank,you:)

    Pracownia-filcer - Dziękuję Aniu:)Talent tu nie potrzebny,tylko duuużo samozaparcia i chęci do pracy,ale jeśli robi się co się lubi,to taka praca,to sama przyjemność:-)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla Aty to by mała siateczka wystarczyła, taka jednorazówka na zakupy za 10 gr, jak się dobrze nóżki upcha, to się zmieści, ale dla mnie to już wieeeeeelki wór po ziemniakach szykuj ;-) Tylko nie zapomnij dołożyć troszkę koralików i innych artefaktów, bo bezczynnie siedzieć nie będziemy :-D

    OdpowiedzUsuń
  13. Komputer mi siada,więc wybaczcie,jeśli mnie tu jakiś czas nie będzie i nie zobaczycie swoich komentarzy:(

    Fellixa - :)

    Sylwka - No ,poprawiłaś mi humor z rana:),bo mój komputer mnie dobija i chyba na jakiś czas zniknę.Czuję,że biedak wydaje ostatnie tchnienia:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Komputer, powiadasz. Nam najpierw wysiadło radio kuchenne, potem żelazko zostało zrzucone z deski do prasowania, następnie migawka w moim ukochanym Canonie odmówiła współpracy, dalej inny Canon (starszy) wysiadł, a w czwartek zalałam moje cudo-laptopika kawą i teraz patrzę na ten komentarz przez smętną, szaroburą poświatę, która z dnia na dzień jest mniejsza i może kiedyś wyschnie (a komputer na szczęście działa) - więc nie mów mi o nerwach związanych z psującym się sprzętem, bo ja ten stres przeżywam już od jakiś dwóch tygodni. A mój Małż ma właśnie mały survival po Bieszczadach - mam nadzieję, że on nie wysiądzie, bo kto wykarmi naszą Czwórce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. To nie jest naszyjnik. To dzieło sztuki!!

    OdpowiedzUsuń
  16. No cóż jeśli nawet nie każdy gustuje w tak wyszukanej formie, to mistrzostwo trzeba ci przyznać, projekty? ... Ciekawa jestem czy je rozrysowujesz? podziwiam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Sylwka - A to szczerze współczuję:/ Mój(komputer) jeszcze chodzi,ale sam się wyłącza i czyści wszystko co się da,muszę szybko przegrać zdjęcia.

    Ilenia - Tkank,you:)

    Aga - No,tylko w ramki i na ścianę;-D

    ewuva -:)

    mamon - Projektów nie rysuję,puszczam wodze fantazji i idę tak jak prowadzi mnie sznurek;-)
    Chociaż na początku mam w głowie ogólny zarys to i tak zazwyczaj co innego mi wychodzi.Często mam problem ze zrobieniem identycznej drugiej połowy,dlatego często moje naszyjniki są asymetryczne:)
    Zgadzam się też,że bardzo mało osób gustuje w takich naszyjnikach,bo one raczej nie są do noszenia tylko kolekcjonowania:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniały naszyjnik! Ja wciąż podziwiam te Twoje koralikowe dzieła, bo sama wiem, jak trudno się cokolwiek nawleka na tak gruby sznurek.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. D E S L U M B R A N T E.........

    OdpowiedzUsuń
  20. Mazmika - Dziękuję:) Sznurek woskowany nie da się stopić.Ścinałam zawsze końcówkę pod ukosem , usztywniałam klejem,a koralik wkręcałam jak nakretkę na śrubkę:)

    LUCY - Thank,you:)

    OdpowiedzUsuń
  21. dear arkadia what a wonderful creation!
    your style is rich in shapes and colors! and I really like the combination of different materials ...
    a big hug and good work
    lucia

    OdpowiedzUsuń
  22. Bezimienny? Przecież on jest po prostu Piękny!! Czy taka nazwa nie jest odpowiednia??

    Ps: Do torby za 10 gr może i wlizę, ale WSZYSTKICH nóg tam nie upchnę :-DD

    OdpowiedzUsuń
  23. Atuniu - coś Ci wyrosło nowego odkąd się widziałyśmy ;-D

    OdpowiedzUsuń
  24. Lucia - Thank,you:)

    Ata - To u Was,w najdroższym mieście, Warszawie są torby po 10gr,a u nas po 15gr?! Poproszę księgę zażaleń i wniosków ;-D

    OdpowiedzUsuń
  25. Sylwka - No właśnie,Ata.Nie straszcie mnie,bo właśnie czytam horror syna słynnego Kinga,gdzie chłopak zamienił się w gigantycznego owada;)

    OdpowiedzUsuń
  26. No widzisz - nie dość, że mamy tańsze siatki, to i postacie z książek się u nas pojawiają ;-) Dziś mam zobaczyć Atę, to dam Ci znać, jak wygląda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Sylwka - To ty też ze stolicy?!No popatrz,dałabym rękę uciąć,że z Pomorza:-D.
    Pozdrów Atę i obejrzyj ją dokładnie;-))

    OdpowiedzUsuń
  28. Pochodzę z Pomorza Zachodniego, ale od wielu lat mieszkam pod Warszawą, choć serce me chyba na zawsze pozostanie w Szczecinku :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bravo, quel beau travail ! Je reviendrai voir tes magnifiques bijoux !

    OdpowiedzUsuń
  30. CUDNOŚCI!!!!!!!!
    Podziwiam cierpliwość, bo aż się w oczach mieni od tych frędzelków :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dear Arkadia,
    this collar is uncredibly beautiful.
    And do you know why? You have developed your own
    style, and this is always unique and amazing!
    With my best wishes and greetings for you:
    Uli

    OdpowiedzUsuń
  32. Beautiful jewelry! Fantastic!
    Congratulations!
    Bye! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Sylwia mnie widziała. I może poświadczyć, że... zamieniam się powoli w owada ;-D

    OdpowiedzUsuń
  34. No cudo! Napatrzyć się nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
  35. Potwierdzam - ma już trzy nogi, więc rozmiar siateczki ogólnodostępnej u nas za 10 gr był może z lekka przesadzony, rzeczywiście. Szykuj większą siatę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zaraz wyłączają nam prąd na cały dzień(jakieś tam konserwacje),więc szybciutko chcę wszystkim podziękować za Wasze miłe i budujące komentarze:)
    Ata - Nie strasz dzieci;)

    Uli - I appreciate your opinion about my
    work.Thank,you very much for your kind words:)

    Aniko - How nice to see you,thank you:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Sylwka - O matko,a gdzie ta trzecia noga jej wyrosła??!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. un lavoro meraviglioso. Un'insieme di materiali ben combinati...sei un'artista!!!
    complimenti

    OdpowiedzUsuń
  39. A tak wiesz...Mimochodem... Obok tych zwyczajowych ;-DD

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie mogę już dłużej milczeć. Dzisiaj już żadne słowa tego nie opiszą-mogę tylko powiedzieć,że kłaniam się nisko.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Stefania - Thank,you:)

    Ata - Obok,czyli pomiędzy???!!! Przestań trzymać mnie dłużej w niepewności! ;-D

    Jagoda R - Bardzo dziękuję za słowa uznania i również pozdrawiam:)
    PS. Widziałam,że wysłałaś do mnie kilka komentarzy.Pewnie myślałaś,że coś się zacięło:)Wszystko jest w porządku.Komentarze najpierw przychodzą na mego maila,następnie po zaakceptowaniu,publikuję je.

    OdpowiedzUsuń
  42. Hey Arkadia,
    what a Beautiful creation! Beautiful jewelry! Fantastic!
    Congratulations:-)
    Susy

    OdpowiedzUsuń
  43. No kochana kolejne cudeńko wyszło spod twoich raczek :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Ależ niesamowity ten naszyjnik!!!

    OdpowiedzUsuń
  45. Ata - Kuźwa,co:/ Zaczynam odwiedzać blogi OBOK,to tam coś?;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Kotek! Ja pisze o tym odnóżu moim dodatkowym - OBOK je mam ;-D Toż to proste jak konstrukcja cepa :-DDD

    OdpowiedzUsuń
  47. Ata - No dobra udaję,że rozumiem:>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za dobre słowo,ale krytykę też jakoś przełknę:)