czwartek, 9 września 2010

Bransoleta "Głębia Oceanu"

Rozpoczynając ją myślałam,że pójdzie mi jak z płatka,ale chyba rzuciłam się na zbyt głęboką wodę i myślałam,że już się w niej utopię na amen.Szczęśliwie jednak,po dwóch tygodniach zarwanych nocek dobrnęłam do końca :).Tym samym ostudziłam swój zapał do większych projektów koralikami haftowanych na jakiś czas i obecnie wracam do makramy :c).
Haftowałam ją na filcu,następnie podszyłam drugą warstwą filcu i skórą naturalną.Pomiędzy te ostatnie dwie warstwy włożyłam blaszkę aluminiową (warstwy widać  na ostatnim zdjęciu).W Polsce nie ma takich wkładów,więc szukałam alternatywy.Ta jest wycięta z cienkiej blachy budowlanej,z takiej samej blaszki robione są puszki od piwa .Można ciąć ją nawet nożyczkami.Jest ona jednak zbyt miękka i choć bransoleta zachowuje swój kształt,to jednak włożona na rękę odkształca się i może spaść.Przy takiej ilości użytych koralików jest dosyć ciężka.Samej drobnicy 2mm użyłam tu ok. 30 gramów.Do tej bransolety muszę więc dorobić jeszcze zapięcie i będę dalej szukać grubszej blachy :c)
O dziwo spodobała się mojej Karinie,więc już ją skonfiskowała:c)

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Markiza dla Markizy? :)



Markiza awenturynu niebieskiego w koronie z kryształków Swarovskiego oraz koralików Jablonex i Miyuki ,ze spływającą kroplą kryształu górskiego.Zawieszona na taśmie wyplecionej techniką makramy z cienkiego rzemyka (0.7mm) skórzanego i oplecionej koralikami Jablonex i Miyuki w różnych rozmiarach w formie obróżki.
Bardzo lubię kolor fioletowy,ale na pierwszym miejscu stawiam prawdziwie królewski Royal Blue :c)


 


niedziela, 22 sierpnia 2010

Naszyjnik "Bursztynowe słoneczko"

Na ogrzanie zbliżających się chłodnych,jesiennych dni i na pamiątkę ciepłego lata, oplotłam koralikami w ciepłej tonacji brązu,ecru i żółci,nefryt bursztynowy , kojarzący mi się właśnie z takim małym słoneczkiem.Zawieszony jest na  wyplecionym makramą satynowym sznurku:c)

                                                                          

sobota, 21 sierpnia 2010

Naszyjnik makramowy "Despair"





...Czyli po prostu "Zwątpienie".Miałam go nie pokazywać,bo miałam go już szczerze dość.W ogóle nie szła mi przy nim robota.Najpierw miał być niewielki medalion na zwykłym rzemyku,potem szeroka haftowana koralikami bransoleta,w końcu naszyjnik z makramy.Byłam prawie przy końcu wyplatania i nie wyszło tak jak chciałam...wzięłam nożyczki i pocięłam całą pracę. Z tym sznurkiem trudno się pracuje,bo jest śliski i węzełki się luzują.Trzeba energicznie i mocno zaciskać na rdzeniu,aby praca równo wychodziła.Po raz pierwszy straciłam cierpliwość.Zostawiłam tylko medalion i zaczęłam od początku...To też nie to,ale dałam sobie spokój.Muszę chyba odpocząć od makramy,bo natchnienie gdzieś mi uleciało...

Prezent:)

Bardzo byłam zaskoczona,kiedy listonosz wręczył mi kopertę,a w niej znalazłam cudowne,brzęczące,leciutkie Boniusiowe kolczyki i broszkę w pięknym ,głębokim bakłażanowym kolorze.Boniusiu,sprawiłaś mi wielką radość swoją niespodzianką.Dziękuję!!! :c)

wtorek, 3 sierpnia 2010

Naszyjnik makramowy "Mystic Moments"

Naszyjnik upleciony z czarnego sznurka,bo taki akurat pasował mi do czarno-białych kaboszonów :c) oraz koralików Miyuki Delica 8/0 i 10/0.Koraliki Miyuki mają tę zaletę,że posiadają duże otworki,dlatego też idealnie nadają się do makramy.Kaboszony zostały oprawione haftem koralikowym, na podkładzie z filcu,podszyte skórą naturalną.Do haftu użyłam koralików Jablonex i Miyuki Delica 11/0.Na ten naszyjnik zużyłam 72 metry 1 mm sznurka.

                "Mystic Moments"
Motyl nocny z wieczornej mgły się wyłania...
I patrzy... cóż to idzie za  dama?
 Dostojnie kroczy między drzewami...
A po drodze rozmawia z kwiatami...
I sfrunął nad głowę pięknej Pani...
I zatrzepotał nad nią skrzydłami...
I delikatnie musnął białego policzka...
szepcząc jej w ucho,jaka jest śliczna...
 I delikatna jak muślin na wietrze...
Zachwyca sobą wieczorne powietrze...
Arkadia - dla Kasi:)






 Dziękuję Pani Lidio:c).Powyższy wiersz napisany pod wpływem chwili dedykuję Pani córce Kasi.

sobota, 24 lipca 2010

Naszyjnik makramowy "Cud natury"

Naszyjnik ten zamówiony został przez pewną bardzo miłą Panią,która wkrótce spodziewa się narodzin wnuka i w związku z tym chciała zrobić prezent swojej córce.Zakupiła więc u Margo w Beading.pl piękne kaboszony i poprosiła mnie aby zrobić z nich  2 naszyjniki makramowe .Drugi będzie dla drugiej córki:)
Z początku nie miałam pomysłu,ponieważ trudno jest mi coś stworzyć na zlecenie.Moje prace makramowe powstawały do tej pory bardzo spontanicznie,pod wpływem chwili lub jakichś emocji,bez jakiegokolwiek pomysłu w głowie.a teraz musiałam stworzyć prezent przemyślany,od Matki dla Córki,który nawiązywałby do cudu,jakim są narodziny nowego życia.
Kaboszon "Mama z dzieckiem"wyhaftowany na podkładzie z filcu, koralikami Jablonex,Poniżej kaboszon "Biała Róża" - symbol czystości i niewinności narodzonego dziecka,największy dar,jaki może otrzymać każda matka, również wyhaftowany koralikami Jablonex i cracle na podkładzie z filcu.Sploty makramowe to pąki ,z których rodzą się białe kwiaty.Pani Lidio mam ogromną nadzieję,że naszyjnik ten spełnia Pani oczekiwania.
Na drugi naszyjnik jeszcze nie mam pomysłu,chociaż tu już będę miała większą swobodę tworzenia :c)


czwartek, 15 lipca 2010

Turkusowa bransoletka.

Rozpływam się w tym upale...Podświadomie sięgam po chłodne kolory.
Bransoletka wypleciona techniką makramy z koralików Jablonex.W jej centrum umieściłam turkus oprawiony haftem z koralików Miyuki Delica Beads 10/0 i 11/0, na podkładzie z filcu i podszyty skórą naturalną.Następnym razem muszę użyć tylko innego sznurka,bo ten jest lniany i za bardzo się "mechaci",co może nieestetycznie wygląda.No niestety,uczymy się na własnych błędach :c).Pozdrawiam!

poniedziałek, 12 lipca 2010

Satyna a'la sutasz

Podobają mi się sutaszowe dzieła.Ponieważ nie miałam sutaszu wpadłam więc na pomysł aby perełki wszyć w satynowy sznurek,wypleciony najpierw techniką makramy.Uzyskałam chyba podobny efekt...
Wisiorek ten robiłam tak na próbę,czy w ogóle coś wyjdzie.Wyszło,a nawet skonfiskowany już został przez moją córkę,której trudno dogodzić ;c).Czasami przydaje się znajomość kilku technik,które można później ze sobą łączyć uzyskując różne ciekawe efekty :c).

poniedziałek, 5 lipca 2010

Dziękuję!!!

Udało się!!!Naszyjnik mój zajął I miejsce.Jestem bardzo szczęśliwa.Z tego miejsca więc chciałabym gorąco podziękować wszystkim osobom,które na niego glosowały.Teraz będę mogła w pełni się realizować i rozwijać skrzydła;cD.Jeszcze raz mówię głośno DZIĘKUJĘ!!!
Chcę  tylko powiedzieć,że jak będzie jeszcze kiedyś taki(lub podobny) konkurs, to śmiało bierzcie udział.Trzeba wierzyć w siebie i realizować swoje marzenia,bo naprawdę warto.Jestem tego przykładem.Serdecznie Was pozdrawiam :c)