środa, 9 listopada 2011

Naszyjnik "Płomienie miłości"

Zauważyłam,że gorące czerwienie królują na blogach:) Chyba telepatycznie przekazujemy sobie , że w związku z nadchodzącymi smutnymi i chłodnymi dniami  trzeba otoczyć się i ogrzać ciepłymi kolorami:) 
Słońca coraz mniej...Wkoło szaro i mglisto...Zdjęcia marnie wychodzą (te żółtawe,podłużne perełki tak naprawdę są kremowe...),ale nie poddawajmy się jesiennej chandrze.Zróbmy sobie coś w czerwono-pomarańczowo-żółto-złotych kolorach,a nastrój od razu nam się poprawi,czego Wam i sobie bardzo życzę:)
Wszystkich gorąco pozdrawiam i życzę stworzenia wielu pięknych prac w te dłuuuugie jesienne wieczory:)
Zastosowane techniki:
- Makrama
- Haft koralikowy
PS.
Jestem w trakcie robienia instrukcji "zdjęciowej" na zrobienie bransolety z TEGO posta(-u? ;). Ciężko mi to idzie i nie wiem,czy będzie to wszystko jasno pokazane,bo sznurki trudno fotografować,który jest na wierzchu,a który pod spodem:/ ,ale staram się jak mogę:)

niedziela, 23 października 2011

Naszyjnik "Cesarski"

Naszyjnik haftowany na alcantarze i podszyty tym samym materiałem.Zazwyczaj haftuję na filcu,ale w przypadku użycia dość ciężkich kamieni,mogłyby się one po prostu obsunąć pod własnym ciężarem, więc najlepiej użyć jakiejś zwartej tkaniny.Jeśli materiał ma rzadką strukturę,np.filc,należy po wyhaftowaniu wzoru kamieniami i koralikami,podkleić go jeszcze papierem z bloku rysunkowego i dopiero nakleić skórę i obszyć.TU znalazłam instrukcję,jak to się robi:)
Kamienie,(prawdopodobnie jaspisy cesarskie,poprawcie jeśli się mylę:) ) obszywałam 3mm koralikami Jablonex w pięknym,matowym kolorze szafirowym oraz 2mm zielonymi Miyuki Rocaille i 5mm kryształkami Preciosa.Część centralną z kamieniami zawiesiłam na wyplecionych , makramowo-koralikowych taśmach.
Wszystkim dziękuję za odwiedziny i życzę mnóstwo twórczego natchnienia:)

niedziela, 9 października 2011

Komplet "Soczysty" :)

Otrzymałam dwa soczyście zielone malachity do obróbki:

Z jednego zrobiłam naszyjnik techniką wyplatanek koralikowych:)



A z drugiego wyplotłam bransoletkę techniką mieszaną makramowo - koralikową:)


Zieleń - kolor nadziei,więc miejmy nadzieję,że dzisiaj zostaną wybrani Ci na których postawiliśmy krzyżyki;) i że wreszcie zaczną działać dla dobra kraju,a nie puszczać słowa na wiatr,czego Wam i sobie życzę :-D

piątek, 30 września 2011

Naszyjnik " No name"

 Na początku chciałabym wszystkim podziękować za komentarze do poprzedniego posta ,ogromne zainteresowanie bransoletami i maile z zapytaniami o instrukcję:) Powiem tak,jak wyrobię się z zaległościami,zrobię i wyślę to co obiecałam niektórym dziewczynom dobrych parę miesięcy temu (Pamiętam i dziękuję za cierpliwość!) postaram się pokazać krok po kroku,jak zrobić podobną bransoletę, która choć prosto wygląda,nie jest zbyt łatwa.Będzie to dla osób,które znają podstawowe sploty.Więc cierpliwie czekajcie i ćwiczcie węzełki:)

Zawsze,jak zabieram się za tego typu naszyjniki,myślę sobie,aaa już tyle ich zrobiłam,że pójdzie mi jak z płatka.Potem mija tydzień,drugi,a ja ciągle się przy nim dłubię.Odkładam,dla odprężenia robię coś lżejszego i wracam z powrotem.Najbardziej nie lubię nawlekania maleńkich koralików na zbyt gruby sznurek.Aby nanizać taki koralik każdą końcówkę sznurka topię nad świeczką i szybko,jeszcze gorący skręcam w palcach formując cienką igiełkę,przez którą mogę już przełożyć takie 2 mm maleństwo.W tym naszyjniku,aby zrobić frędzelki musiałam stopić kilkadziesiąt sznureczków,nawet liczyć mi się nie chciało.
Naszyjnik robiony na zamówienie i...nie wiedziałam,jak go nazwać ,więc jest "Bezimienny"

Wszystkich gorąco pozdrawiam  i dziękuję za tak liczne odwiedziny :)

sobota, 24 września 2011

Wielki powrót makramy...:)

Ostatnio natknęłam się na prace młodej artystki,która starożytną sztukę makramy wykorzystuje w dzisiejszych czasach tworząc z węzełków projekty ubioru ascetycznego i surowego.Powiedziałabym,że trochę nawet wojowniczego;)
Bardzo mi się to podoba i nie wiem czy sama nie pójdę w podobnym kierunku,bo bardzo lubię w makramie zwisające,dłuuugie frędzle:)
Ostatnio intryguje mnie  właśnie taka prostota ,czyli jednolity sznurek , kamień i trochę koralików czy też drobnych kamyków dla zabezpieczenia końcówek przed strzępieniem.Na razie nabieram wprawy w bransoletach.
Tę szaro-srebrną z onyksem zostawiam dla siebie ^_^. Reszta prawdopodobnie będzie w Craftbooku lub Artillo,a może uda się dostać do jeszcze innej galerii:)
Wszystkich odwiedzających gorąco pozdrawiam i życzę mnóstwo natchnienia do tworzenia:)

1) Bransoleta szaro-srebrna z onyksem.
2) Bransoleta granatowa z turkusami 
3) Bransoleta brązowa z kamieniem słonecznym,który pod odpowiednim kątem pięknie mieni się złotymi drobinkami,których oczywiście nie mogłam uchwycić na zdjęciu:)
Wszystkie bransolety mają zapięcie tzw."Slip Knot" czyli rozsuwane i zasuwane.Jest ono bardzo wygodne w użyciu:)










Czy też macie problem z ładowaniem zdjęć,czy to tylko tak u mnie? Chyba ze 2 godziny je ładowałam .W dodatku pojawiła się jakaś ramka z białym tłem,której nie mogę usunąć:/

piątek, 2 września 2011

Kolia "Jesienna Pani"

Kolia w formie stójki,takie lubię najbardziej.Naszyjniki-stójki i obróżki lubiły nosić królowe i księżniczki.Zastanawiałam się właśnie dlaczego?Czy taki naszyjnik mógł spełniać jeszcze jakąś rolę,oprócz pięknej ozdoby? Doszłam do wniosku,że tak.
Po pierwsze, zmuszał damę do wysokiego noszenia głowy i podbródka,a przez to zachowania prostej ,dumnej i dystyngowanej postawy.
Po drugie, zakrywał znaki mijającej młodości czyli wyryte czasem kręgi(zmarszczki) na szyi,dzięki którym można podobno policzyć ile kobieta ma lat . Jeden krąg (zmarszczka) = 10 lat życia ;)

Przepięknie rzeźbiony kaboszon kupiłam dawno temu w sklepie zagranicznym,ale można już go (i inne podobnie piękne)  kupić również u nas  W TYM SKLEPIE






Inspiracją moją była biżuteria znaleziona na TYM BLOGU . Coś pięknego,nie mogę się napatrzeć:)


sobota, 30 lipca 2011

Komplet turkusowy ...

...i parę innych rzeczy :)
Uwielbiam koraliki Miyuki Delica.Szczególnie świetnie nadają się do wyplatania płaskich bransoletek ściegiem peyote,herringbone,brickstich , które są bardzo eleganckie i wyglądają jakby były zrobione z jedwabiu,delikatne i miękkie w dotyku:).Poza tym  równiutko wychodzą z nich figury geometryczne przestrzenne (trójkąty,kwadraty,koła 3D) nadające się np. na wisiorki :)













Ostatnio zafascynowały mnie również pierścionki,a raczej duże pierścienie:)
Ten akurat w takim raczej stylu sportowym.Jet płaski i delikatny:)






Ten już masywniejszy i przestrzenny z 10mm kulką fasetowaną Swarovski Elements w kolorze Sapphire:



A ten również przestrzenny z 12mm kulką gładką kwarcu z rutylem:


Dziękuję Wam wszystkim Kochani za odwiedzinki , przemiłe komentarze i życzę mnóstwa pomysłów i twórczego natchnienia :)

poniedziałek, 18 lipca 2011

Damy rzadzą:)

Odzyskałam swój aparat,więc mogę wstawić zdjęcia ostatnich moich prac,które robiłam na zamówienie do tego naszyjnika.Ale najważniejsze,że z aparatem odzyskałam swoją córkę,która na dwa tygodnie wyjechała na wakacje do Krakowa,do kolegi,którego znała tylko przez internet.Wprawdzie jest już pełnoletnia,ale i tak różne myśli przez ten czas krążyły mi po głowie i nie mogłam sobie znaleźć miejsca,aż do dzisiaj,kiedy o świcie zjawiła się cała i zdrowa w domu.Uff... Cieszcie się dziewczyny,które macie córeczki trzymające się jeszcze waszej spódnicy.Życzę Wam tego jak najdłużej:)
Ale miało być krótko i na temat,a ja znowu się rozpisałam^_^.A więc:

Kolczyki "Damy" (niestety jednostronne)

 Pierścień "Dama" (jest baaardzo duży)

Bransoleta  "Dama"