Na pewno wszyscy mieli dzisiaj problem z bloggerem:( Dobrze,że wszystko wraca do normy.Ja chcę tylko przeprosić osoby,które pod moim ostatnim postem zostawiły komentarze,a które z niewiadomych mi przyczyn po prostu znikły:(
Naszyjnik robiłam na zamówienie pewnej bardzo miłej Pani :D.Szczerze mówiąc nieźle dał mi w kość.Kilka razy go odkładałam, szukałam w internecie wiadomości,inspiracji i... nic nie znalazłam.Czego szukałam?Naszyjników indiańskich :/ Miałam tylko resinowego Indianina i musiałam dorobić mu resztę.Dorobiłam tak,że w końcu nie wiem,czy wyszedł mi naszyjnik indiański,czy raczej afrykański ;c).W tym"bólu tworzenia" ułożył mi się w głowie nawet taki wierszyk,który potraktujcie przenośnie i z przymrużeniem oka ;c) Wszystkich gorąco pozdrawiam !
"W wielkich bólach zrodzony...
Z krzykiem przyszedł na świat...
By wzbić się w przestworza...
I być wolnym,jak ptak."Arkadia