Naszyjnik robiłam na zamówienie dla pewnej pani na ślub...tylko,że nie jej,chociaż tak z początku zrozumiałam ;).Miał być słodki,ale odważny i efektowny,po za tym miał pasować do szafirowej sukni.Szczerze powiem, trudno mi się tworzy na zamówienie,nigdy nie wiem,czy sprostam zadaniu,a efekt końcowy spodoba się osobie zainteresowanej.Pani Beato,bardzo proszę o obiektywną ocenę i...wcale się nie obrażę,jeśli to nie to o co Pani chodziło;).
Wszystkich gorąco pozdrawiam i życzę mnóstwo natchnienia do tworzenia :)
Ten nazwałam "Bogini Lasów-Artemida" znajduje się od jakiegoś czasu w wyżej wymienionej Galerii CraftBook :)
I gdzie ta wiosna,gdzie????????????? Zdjęcia z mego podwórka:)